Grysikowiec z borówkami i galaretką


To ciasto z mojego dzieciństwa. Tanie, proste i szybkie. I choć moja mama najczęściej robiła go z truskawkami, ja zmuszona jestem zrobić je z borówkami bo truskaw nigdzie już nie dostanę. Ale tak naprawdę, możecie je przygotować z dowolnymi owocami i dowolnym smakiem galaretki. Grysikowiec rozpływa się w ustach i co ważniejsze nie trzeba piec biszkoptu ;) więc przygotowuje się go bardzo szybko, tylko czekać trzeba troszkę dłużej, aż całość stężeje ;)

Składniki na tortownicę 24-26 cm

około 100 g okrągłych biszkoptów (u mnie Petitki)
1 galaretka (u mnie jagodowa - niebieska na 500 ml wody)
3/4 szklanki kaszy manny
700 ml mleka
3/4 szklanki cukru pudru
1 cukier waniliowy lub 1 laska wanilii
125 g masła, w temperaturze pokojowej
150 - 200 g borówek

W pierwszej kolejności przygotowujemy galaretkę wg przepisu na opakowaniu. Jej tężenie gdy jest gorąco na zewnątrz, przyspieszam wkładając ja do lodówki a przed samym użyciem - do zamrażarki. Następnie wykładamy dno tortownicy papierem do pieczenia i układamy równo biszkopty. Mleko zagotowujemy z cukrem waniliowym (lub wydrążoną laską wanilii), wsypujemy całą kaszkę i zagotowujemy do zgęstnienia, cały czas energicznie mieszając aby nie było grudek. Odstawiamy kaszkę do przestudzenia. Masło ucieramy z cukrem pudrem i stopniowo dodajemy kaszkę (może być letnia, ale nie gorąca), ucieramy na gładki krem. Krem wykładamy powoli na biszkopty i wykładamy na niego umyte borówki, lekko dociskamy (aby zanadto nie pływały w galaretce) i zalewamy  lekko tężejącą galaretką. Odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia na 2 godzinki. Przed podaniem wyciągamy na minimum godzinę z lodówki.

Smacznego!


Bitki wieprzowe w sosie grzybowym


W mojej rodzinie sami grzybiarze, ja też znam się na grzybach i chętnie je zbieram. Mistrzem w ich szukaniu jest moja mama z jej siostrą. Nawet gdy nie ma wysypu, potrafią skądś przynieść całe wiadro grzybków ;) I jest tylko jeden problem, wszyscy zbierają - a mało kto je. Większość grzybów suszymy i rozdajemy rodzinie, bo nigdy byśmy ich nie przejedli ;) Ze świeżych często robię sos do placków ziemniaczanych lub do różnych mięs. Taką też mam dla Was dzisiaj propozycję. Delikatna wieprzowinka w sosie grzybowym, podana z ziemniakami z wody i surówką z pomidorów, ogórka i cebulki.

Składniki dla 4 osób

Bitki:
0,5 kg mięsa wieprzowego na bitki
kilka suszonych grzybów
olej
sól, pieprz
1 liść laurowy
2 ziarna ziela angielskiego
szczypta rozmarynu i tymianku

Sos grzybowy:
1 szklanka oczyszczonych i posiekanych świeżych grzybów (u mnie prawdziwki, kozaki, podgrzybki)
1 duża cebula
1 łyżka masła
1 łyżka oleju/oliwy
5 łyżek płynnej śmietany 30%
2 kopiaste łyżki gęstej, kwaśnej śmietany 18%
świeża pietruszka
1 ząbek czosnku lub pół łyżeczki suszonego czosnku
sól
pieprz

Przygotowanie bitek: mięso myjemy i kroimy na cienki plastry, każdy rozbijając tłuczkiem. Obsmażamy na oleju, na dużym ogniu z każdej strony po pół minuty. Zagotowujemy 1 litr wody. Dodajemy do niej mięso, wrzucamy przyprawy, grzybki suszone i dusimy około 2 godzin na wolnym ogniu pod przykryciem.

W tym czasie przygotowujemy sos grzybowy. Na patelni rozpuszczamy masło i oliwę, dodajemy posiekana cebulkę, dusimy na złoto i dodajemy grzyby z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dolewamy odrobinę wody i dusimy na małym ogniu 10 minut, mieszając. Na końcu wlewamy śmietany i doprawiamy. Przed podaniem posypujemy pietruszką.

Mięso wykładamy na talerz, polewamy sosem grzybowym.
Podajemy z ziemniakami z wody i surówką (pomidory+ogórki+cebula+śmietana 18%+pieprz i sól).
Smacznego!



Jaglanka z musem brzoskwiniowym i cynamonem


Śniadanie w tygodniu to nie jest moja ulubiona pora na zasiadanie do stołu. Zdecydowanie wolę porę popołudniową, gdy cała rodzina jest już w domu. Dlatego śniadania jem sama i zazwyczaj nie mam czasu na dłuższe czasowo eksperymenty. Polecam Wam więc takie oto szybkie śniadanko na bazie zdrowej i pysznej kaszy jaglanej!
Składniki dla 1 osoby

1/3 szklanki suchej kaszy jaglanej
cynamon
1 brzoskwinia
dżem,mus lub konfitury brzoskwiniowe
czekolada gorzka
amarantus ekspandowany

Kaszę gotujemy do momentu aż cała woda zostanie wchłonięta. Wykładamy do miseczki i podajemy z pozostałymi składnikami.

Smaczego!

Biszkopt z masą śmietankową, owocami i galaretką


Tak się ostatnio składa, że same ciasta u mnie. Pewnie myślicie, że tylko słodkości jemy ;) ale to nie do końca prawda. W ciągu tygodnia nie jem nic słodkiego, dlatego aby nie zwariować (i nie jeść chemii z cukierni) zazwyczaj piekę coś na weekend. Stąd tyle ciast ostatnio na blogu ;) I mam letni, orzeźwiający torcik dla Was :) Dowolność owoców sprawia, że taki torcik możemy zrobić przez cały okres letni gdy świeże owoce są dostępne. Szybki i prosty, z delikatną cytrynową nutą. Dzięki dodatkowi czekolady w biszkopcie ma lekko czekoladowy posmak. Polecam na upalne dni :)

Składniki na tortownicę 24-26 cm

Biszkopt:
3 jaja
0.5 szklanki cukru
0.5 szklanki mąki pszennej (u mnie pełnoziarnista)
3-4 kostki (25 g) gorzkiej czekolady do starcia
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Poncz:
1/3 szklanki przegotowanej wody
sok z 1/3 cytryny (lub kilka kropli aromatu cytrynowego)
2 łyżeczki cukru

Masa śmietankowa:
0.5 litra śmietany 30% lub 36%
3 płaskie łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w 1/4 szklanki gorącej wody
3 łyżki cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego (16 g)

Wierzch:
1 galaretka (dowolny smak, u mnie truskawkowa)
około pół kilograma truskawek (lub innych owoców: borówek, malin)

Przygotowanie biszkoptu: rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni C, jaja ubijamy z cukrem na puszysta masę 3 minuty, wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszamy delikatnie i ścieramy czekoladę. Wykładamy masę do formy (dno wyłożone papierem lub natłuszczone) i pieczemy przez około 20 minut. Studzimy.

W tym czasie robimy galaretkę wg przepisu na opakowaniu.
Rozpuszczamy żelatynę i studzimy.
A także przygotowujemy poncz (mieszamy składniki) i studzimy.

Gdy biszkopt ostygnie przygotowujemy masę śmietankową: zimną śmietanę ubijamy na sztywno, na końcu dodajemy cukry, ubijamy jeszcze chwilkę na małych obrotach i wlewamy wystudzoną, płynną żelatynę. Miksujemy tylko do połączenia.

Wystudzony biszkopt ponczujemy i wylewamy na niego masę śmietankową. Wkładamy do lodówki na 30 minut do stężenia. Wyciągamy i układamy przygotowane owoce, wciskając je w śmietanę i  zalewamy całość tężejącą galaretką. Wstawiamy ponownie do lodówki do całkowitego stężenia na około 2 godziny.

Smacznego!

Pulchiutkie ucierane z agrestem i kruszonką


Najłatwiejsze, najszybsze i mega smaczne. Agrest pięknie się utopił w puszystym cieście, bosko pachniał i cudnie smakował :)

Składniki na małą prostokątną formę

25 dag masła/margaryny
3/4 szklanki cukru
4 jaja
1,5 szklanki mąki pszennej tortowej
0.5 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

1,5 szklanki oczyszczonego agrestu + trochę mąki pszennej do obtoczenia

Kruszonka:
0.5 szklanki mąki
6 dag masła
1/3 szklanki cukru + cukier waniliowy 16 g

Przygotowanie ciasta: mało w temperaturze pokojowej ucieramy z cukrem. dodajemy po jednym jaju i ucieramy. Na końcu dodajemy mąki i proszek do pieczenia. Ucieramy jeszcze minutkę. Wykładamy ciasto do formy, wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy i układamy obtoczony w mące agrest. Przysypujemy kruszonką (masło roztapiamy i mieszamy ręka z mąką i cukrem). Pieczemy w 170 stopniach 40 minut lub do suchego patyczka.

Smacznego!

Ciasto czarno-białe z agrestem i pianką budyniową


Nie liczyłam, która to już odmiana kruchego z pianką budyniową ;) zapewniam jednak, że każda kombinacja jest równie smaczna, a ta z czekoladową pierzynką, którą Wam właśnie prezentuję - jest jedną z najlepszych :) A agrest został zerwany razem z córą prosto z naszych trzech przydomowych krzaczków :) nie obeszło się bez podjadania w trakcie ;)
Wspaniałości lata :))))

Składniki na średnią prostokątną lub kwadratową formę

Ciasto kruche:
2,5 szklanki mąki pszennej tortowej
200 g dobrego masła, zimnego
5 żółtek, z lodówki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżeczek cukru pudru
1-2 łyżki zimnej wody jeśli nie będzie chciało się zagnieść
+ 1-1,5 łyżki gorzkiego ciemnego kakao i 1 łyżeczka cukru waniliowego

Pianka budyniowa:
5 białek
2 budynie waniliowe (2 x 40 g)
3/4 szklanki cukru pudru
0.5 szklanki oleju

Poza tym:
około 300-400 g agrestu czerwonego
cukier puder do prószenia

Przygotowanie ciasta: mąkę przesiewamy, dodajemy masło, cukier i proszek i siekamy nożem. dodajemy żółtka, zagniatamy dodając ewentualnie wody. Dzielimy ciasto na dwie części 60% i 40%. Do mniejszej części dodajemy kakao i cukier waniliowy, ponownie zagniatamy. Wkładamy ciasto do zamrażarki na dwie godziny do całkowitego zamarznięcia. Jasne ciasto ścieramy na tarce do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w nagrzanym do 190 stopni C piekarniku przez 15-20 minut. Wyciągamy z piekarnika i studzimy.

Przygotowanie piany: gdy spód ostygnie ubijamy na sztywno białka, następnie dodajemy po trochu cukru i ubijamy na największych obrotach na sztywną lśniącą pianę. Następnie dodajemy budynie, ciągle ubijając ale już na mniejszych obrotach, do rozpuszczenia się budyniu. Na końcu wlewamy cienką strużką olej i miksujemy powoli,, na najniższych obrotach tylko do "wchłonięcia" przez masę oleju. Piankę szybko przekładamy na wystudzony spód, wyrównujemy i wykładamy umyty i wysuszony agrest. Na owoce ścieramy kakaowe ciasto.

Pieczemy w 180 stopniach przez 30-35 minut. Gdy ostygnie oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego!



Smoothie z truskawek i natki marchewki


Tyle mam natki marchwi w ogródku i zawsze ją wyrzucałam. A nać marchwi jest jadalna! Internet uczy ;) Od tej pory cała marchewkowa natka ląduje w przeróżnych koktajlach.  Jest o niebo zdrowsza od części korzennej warzywa. Ma działanie oczyszczające i wspomaga leczenie obrzęków (np. po moim bieganiu). Polecam, ma fajny lekko orzechowy smak, moja nie była wcale gorzka. Takie smoothie to wspaniałe orzeźwienie w letni upalne dni, wystarczy tylko dodać kostki lodu. Pobawmy się więc w króliki ;)

Składniki na 1 porcję

kilka 5-6 gałązek natki marchewki (łodygi bezlistne odrzuciłam)
7-8 truskawek
kilka kropli cytryny
woda
opcjonalnie: kostki lodu

Miksujemy wszystko w blenderze. Pijemy :)

Smacznego!